INTARSJE W GIPSIE Gipsintarsien


Intarsje w gipsie 


Intarsje są moją pasją i wynikiem dwuletniego "łamania sobie głowy" po bardzo inspirującym przeżyciu w Florencji. Stoję przed wystawą galerii w pobliżu ogrodu Boboli, jak zawsze ornamenty przyciągają magicznie moje oczy. Coś czarującego wisi na ścianie. I tu powstała dla mnie zagadka: nie malowane, nie drukowane, nie sklejone, nie robione szablonami... i nie scagliola albo sgrafitto. Czy to  było to, co teraz robię, Bóg raczy wiedzieć. Pewnego dnia, w pięknym miesiącu maju, rozwiązałam zagadkę, nie szukając w książkach i nie pytając kiedykolwiek kogoś. Wynik zachwycił mnie!



Gipsintarsien



Gipsintarsien sind meine Leidenschaft und das Ergebnis eines zweijährigen Kopfzerbrechens nach einem sehr inspirierenden Erlebnis in Florenz: Ich stehe vor dem Schaufenster einer Galerie in der Nähe des Boboli-Gartens, wie immer werden meine Augen magisch von Ornamenten angezogen. Es hängt etwas Bezauberndes an der Wand. Und da begann für mich das Rätsel: nicht gemalt, nicht gedruckt, nicht geklebt, nicht schabloniert... und kein Scagliola oder gar Sgrafitto. Ob es das war, was ich jetzt mache, das wissen die Götter. Eines Tages, im wunderschönen Monat Mai, habe ich ganz für mich, ohne in Büchern gesucht und ohne jemals jemanden gefragt zu haben, das Rätsel gelöst. Das Ergebnis hat mich begeistert!



widok z ogrodu Boboli
Blick aus dem Boboli-Garten






Anas Penelope,
to naukowa nazwa kaczki świstun.
Aby wybrać sobie tę nazwę, mając mniej więcej 15 lat, jako metka dla moich samemu uszytych kreacji, czytałam książkę ornitologiczną z biblioteki mojego taty. Używałam przy tym okularów, które miały mi tylko umożliwić znaleźć naukowe nazwy: clangula hyemalis, limosa limosa ..... i właśnie też anas penelope. Muzyka!!  Świstuny chętnie świszczą i są w naszych szerokościach geograficznych (w Polsce i w Niemczech) bardzo rzadkie. Przy okazji, ja również chętnie gwiżdżę!

Anas Penelope
ist der wissenschaftliche Name der Pfeifente.
Um mir diesen Namen mit ungefähr 15 Jahren  für ein Wäschezeichen meiner eigenen Nähkreationen auszusuchen, las ich ein ornithologisches Buch aus der Bibliothek meines Vaters. Dabei setzte ich mir eine Brille auf, die mich nur die wissenschaftlichen Namen finden lassen sollte: clangula hyemalis, limosa limosa... und eben auch anas penelope. Musik!! Pfeifenten sind sehr ruffreudige Enten und in unseren Breiten (Deutschland, Polen) äußerst selten. Ganz nebenbei, ich pfeife auch gern!

meine erste Arbeit
moja pierwsza próba






ein mittelalterliches Ornament
średniowieczny ornament

erste Schritte
pierwsze kroki

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen



Ich freue mich über jeden Austausch. Vielen Dank für Eure lieben Kommentare :-)